 |
forum.choroby.biz Choroby - Forum o chorobach
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
antyk
Dołączył: 01 Paź 2007 Posty: 4 Skąd: mam wiedzieć, co???
|
Wysłany: Pon Paź 01, 2007 5:13 pm Temat postu: Fobia społeczna - choroba o której mało kto wie... |
|
|
Witam.
Nie lubię się rozpisywać, więc od razu przejdę do rzeczy. Na początek cytat z Wikipedii:
| Cytat: | Fobia społeczna (inne nazwy: socjofobia, chorobliwa nieśmiałość, lęk towarzyski, lęk społeczny, nerwica społeczna) - poważne lękowe zaburzenie będące swoistą odmianą fobii, w której odczuwa się wszechogarniający i praktycznie ciągły lęk (w lżejszych postaciach może to być jedynie dyskomfort) przed sytuacjami społecznymi - towarzyskimi i/lub zawodowymi. Jest schorzeniem przewlekłym.
Chory cierpi w sytuacjach, w których jest się albo pod obserwacją innych (publiczne przemawianie, bycie w centrum uwagi, zwyczajne zakupy, rozmawianie z przedstawicielami władz lub nawet ze znajomymi), albo styka się z nieznajomymi (uczestniczenie w przyjęciach i imprezach oraz uroczystościach, nawiązywanie rozmów, jedzenie w obecności innych ludzi, podróżowanie środkami publicznego transportu, chodzenie na randki, mijanie ludzi na ulicy). |
Więcej tu.
Sam cierpię na tę fobię i nie jest mi łatwo, mam smutne życie, samotne, jestem odizolowany od społeczeństwa, sam się odizolowałem, bo nikt mnie nie rozumiał i nie potrzebował. Nie mam znajomych, przyjaciół, dziewczyny, przynajmniej w realu, bo w internecie ma trochę znajomych, osoby takie same, jak ja, też cierpiące na socjofobię. Jeśli ktoś chce, może się dowiedzieć o tej fobii znacznie więcej z forum poświęconemu tej właśnie "dolegliwości", jeśli można tak nazwać fobię.
Pozdrawiam. _________________ bla |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
Your banner code goes here
|
lawenda
Dołączył: 17 Sty 2008 Posty: 1
|
Wysłany: Czw Sty 17, 2008 7:37 pm Temat postu: Do Antyka |
|
|
Cześć ja też mam fobię społeczną od zawsze.
Nigdy nie byłam z tym u lekarza, ale jak cztam o fobii to jakbym czytała o sobie. Moje życie też jest beznadziejne i smutne. Często zastanawiam się po co wogóle żyję, jestem udręką i dziwolągiem dla całego otoczenia mimo, że tak bardzo się staram żyć jak inni.
Nikt mnie nie rozumie. Jak powiedziałm rodzicom, że mam fobię społeczną i przeczytali o tym artykuły to prawie się na mnie obrazili (ojciec nie odzywał się bardzo długo był w szoku)jak to ich ukochana córeczka ma jakąś wadę. Jak próbowałam powracać do tego tematu to mówili, że coś sobie wmawiam. Jestem wciąż przez tatę atakowana jaka to ze mnie niedojda, jak sobie nie radzę w życiu, wstydzę się ludzi itp. Ciągłe strofowanie, nawet przy ludziach. Powiedział mu, że mnie poniża i mam tego dość. Wyśmiał mnie i ciągle to robi. Mówi, że tyle we mnie zainwetowali życia, że nie mam prawa być jakaś inna. Krótko mówiąc nie ma tematu z nimi. Płaczę sobie po kątach i tyle. Szukam pomocy w komputerze i tekstach zawartych na temat fobii społecznej.
Najgorsze jest to że wkrótcę zaczynam nową pracę, na której mi zależy. Bardzo boję się, że ludzie przez moją inność mnie odsuną od siebie (bo tak było w dotychczasowych pracach). Już mam zapoiedziane przez ojca, że nie mogę spalić tej pracy bo rodzice nie znieśliby wstydu i takiego znieważenia nazwiska. Mam więc być suuuper koleżeńska, otwarta, krótkomówiąc pierwszoplanowa i tyle. Żyć mi się nie chce chce jak pomyślę o pierwszym dniu mojej nowej pracy. Ja taka jakiej oczekują rodzice od mnie nigdy nie byłam (raczej cicha mysza schowana za drzwiami). Oni myślą, że to takie proste, a dla mnie nieosiągalne. Już wiele razy próbowałam. Męczyłam się niemiłosiernie próbując grać kogoś innego i z nerwów miałam rozstroje żołądka, wymioty itp.
Marzę, aby zanim nadejdzie ten pierwszy dzień pracy rozjechał mnie na miaazgę jakiś tir i wtedy będę spokojna, bo już nie zniosę tego nerwowo.
Proszę może macie jakąś rade dla mnie - zdesperowana. .........................................................................................................................................................................................!!!!!!!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aniołek
Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 1
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 7:51 pm Temat postu: |
|
|
Ja też mam niestety fobię społeczną
Długo się zbieram żeby iść wreszcie do psychologa. Może lepiej na jakąś terapie grupową,sama nie wiem. Boje się że nie będę w stanie opowiadać o sobie, o swoim życiu itd.
Fobii społecznej niestety nie da sie pokonać samemu....ta "dolegliwość" niszczy całe moje życie. Mam dopiero 20 lat a czuję się jak wrak człowieka. Kilka lat temu byłam u psychologa i do dzisiaj żałuje że nie poszłam na następną wizytę. Dopadł mnie straszny atak lęku
Pamiętam że lekarz pytał sie mnie o stosunki z rodzicami (które niestety nie są zbyt dobre) i coś tam wywnioskował że mam zbyt wymagających rodziców, ze nie jestem w stanie podołać ich oczekiwaniom i przez to czuję sie gorsza od innych. Stwierdził silną nerwicę i fobie społeczną
Rzeczywiście od tego chyba powoli zaczęła sie rozwijać moja choroba. Kiedyś nie było tak źle, miałam przyjaciół byłam ogólnie lubiana. Potem nowa szkoła, nowe wymagania, nie wytrzymałam nerwowo.......zaczęłam sie zamykać w sobie. Ludzie patrzyli na mnie jak na dziwadło, wszyscy odsunęli się ode mnie. To był najgorszy okres w moim życiu. Początek fobii której nie pozbyłam się do dzisiaj.
Może w twoim przypadku lawendo jest podobnie Ale jak tu powiedzieć rodzicom którzy oddali pół swojego życia dla Ciebie że to od ich zachowania zaczęła się ta fobia? Sama sie zastanawiam,może wykrzyczę im to kiedyś prosto w twarz. Jedyne co mogę doradzić to jakieś leki uspokajające,mi zawsze pomagał Bellergot. I póki co wizyta u psychologa. Ja też się muszę wybrać, od tego zależy moje życie,chcę się wreszcie poczuć szczęśliwa......
Polecam ciekawą stronkę z testem Liebowitza http://www.anxietyhelp.org/information/leibowitz.html. Można określić natężenie swojej fobii społecznej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fobik1987
Dołączył: 03 Wrz 2008 Posty: 1
|
Wysłany: Sro Wrz 03, 2008 1:34 am Temat postu: |
|
|
Witam. Ja niestety też mam fobię społeczną. Mam dopiero 21 lat, a nieraz odechciewa mi się żyć. Chyba tylko my wiemy, jaka to ciężka choroba. Na szczęście jakoś sobie radzę, studiuję, mam kilku kolegów. Jednak nie poznaję nowych ludzi, a każde wyjście z mieszkania to makabra. Do tego dochodzi nerwica żołądkowa, która skutecznie mnie paraliżuje w każdej nerwowej sytuacji. Jak większość fobików pewnie całe życie będę sam a moje życie towarzyskie skończy się bardzo szybko. Postanowiłem wiec szukać podobnych ludzi, zwłaszcza kobiet w podobnym wieku, przez internet. Może taka znajomość ma szansę przerodzić się w coś poważniejszego. Zainteresowane osoby zachęcam do napisania na adres fobik1987@interia.pl
Pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PomogęCi
Dołączył: 18 Lis 2008 Posty: 1
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|